Muły coraz większe. Coraz bardziej wyczuwalne. Grawitacja już tak nie ciągnie. Nie ma luźnego wisielca. Cellulitu nie widać. Jędrność. Proszę państwa. Sama jędrność. Normalnie druga młodość. A ile radości, ile przyjemności. Gdy nie ma zakwasów mam wrażenie, że się lenię. Zmęczenie po mocnym treningu daje więcej radośni, niż nie jedna tabliczka czekolady. Sport uzależnia. To racja. Komplementy jeszcze bardziej.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą efekty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą efekty. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 23 grudnia 2014
piątek, 12 grudnia 2014
Gromkie brawa
2 miesiące i 4 dni. Do końca został niespełna miesiąc. Przez ten czas dokonałam rzeczy niemożliwych. Kiedyś nie umiałam zrobić pompki. Teraz zrobię parę, a nawet paręnaście z lekką pomocą. Spodnie, które zarosły krzem, stały się za luźne. Coraz częściej i mocniej widać zarysy mięśni. Ciało stało się bardziej jędrne, gibkie.W skrócie- nowa, lepsza, ulepszona wersja. Nie młodniejsza, ale na pewno ładniejsza.
czwartek, 27 listopada 2014
komplementy i rozterki
Niedługo Mikołajki. Dodać do tego 1 dzień i miną równo 2 miesiące od rozpoczęcia mojej metamorfozy. Efekty są. Namacalne, wizualne i kondycyjne. Coraz częściej słyszę komplementy. Zaczęłam nawet analizować te miłe słowa. Jeśli teraz wyglądam dobrze lub kto woli zajebiaszczo... to jak wyglądałam wcześniej? Czy moja wcześniejsza wersja była aż tak okropna? Jak mogłam tego nie zauważyć? I jak radził sobie z tym mój partner, znajomi, rodzina!?
piątek, 14 listopada 2014
30dni / 6cm
Nie zauważyłam, gdy minął pierwszy miesiąc metamorfozy.
Tak mi weszło w nawyk codzienne treningi, że nie zastanawiam się na tym, co będę robić po pracy. Gdy znajomi pytają, czy mi się chce - odpowiadam "nie wiem". Po prostu idę i ćwiczę. Nie myślę o tym. Nie dumam. Nie zastanawiam się. Nie szukam wymówek. Idę na siłownię i daję z siebie wszystko. Efekty czuję, a nawet widzę. Na początku listopada zrobiliśmy pomiary. Moje uda zmniejszyły się o całe 6,5cm. Tak kochani. Ponad 6cm. Biodra również. Biust niestety też. Jednak powtarzam sobie, że to dla równowagi. Dla utrzymania proporcji, Waga spadła. Jakieś 4kg. Mięśnie są cięższe od tłuszczu, więc nie skupiam się tak mocno na wadze. Mniejsze rozmiary mojej garderoby bardziej podkreślają mój sukces. I uwydatniają moje jędrne pośladki. Jest mi coraz łatwiej pokonywać kolejne granice. Poprawa kondycji odbija się pozytywnie na zadaniach dnia codziennego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



