Niedługo Mikołajki. Dodać do tego 1 dzień i miną równo 2 miesiące od rozpoczęcia mojej metamorfozy. Efekty są. Namacalne, wizualne i kondycyjne. Coraz częściej słyszę komplementy. Zaczęłam nawet analizować te miłe słowa. Jeśli teraz wyglądam dobrze lub kto woli zajebiaszczo... to jak wyglądałam wcześniej? Czy moja wcześniejsza wersja była aż tak okropna? Jak mogłam tego nie zauważyć? I jak radził sobie z tym mój partner, znajomi, rodzina!?
